poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Obozowi kapo

Wracamy do końca II Wojny Światowej i obozu w Gusen. Z korespondencji Brytyjczyka Johna Cartera (o nim wcześniej pisałem) kierowanej do podpułkownika M. W. Keach'a, dowódcy Gusen pod amerykańską jurysdykcją, można dowiedzieć się o więźniach internowanych w obozie Gusen, których dane zostały przekazane do kwatery głównej dowództwa 11 Dywizji Piechoty, jako recydywistów. Byli to owiani złą sławą obozowi kapo i nie tylko. Funkcja ta była pełniona przez więźniów w hitlerowskich obozach koncentracyjnych. Prawdopodobnie słowo kapo wywodzi się ze skrótu określenia Kameradenpolizei, czyli w policja koleżeńska, jakkolwiek mówiąc nie ma jednoznacznej etymologii tego słowa. Jedno jest pewne, iż kapo był więźniem pełniącym funkcje dozorcy innych więźniów. Na funkcje kapo wybierano często kryminalistów i sadystów. Kapo cieszył się wieloma przywilejami. Za pełnioną funkcję otrzymywał dodatkowe porcje żywności. Miał bardzo dużą władzę nad podległymi więźniami. Kapo praktycznie był bezkarny, bowiem za pobicie, odebranie jedzenia bądź zabicie więźnia nie groziły mu żadne kary.

Brama wjazdowa do obozu w Gusen 

***
Tak jak udało mi się ustalić pismo Cartera było z dnia 17 maja 1945 roku, czyli napisał on je kilka tygodni po wyzwoleniu obozów Mauthausen i Gusen. Carterowi udało się zebrać dane o 23 obozowych kapo i kierownikach obozu. Wszystkich postaci nie będę przedstawiał, sądzę, iż warto skupić się kilku osobach, które w pewien sposób oddają obraz terroru jaki panował we wspomnianych obozach koncentracyjnych. Dla kontrastu autor wspomnianej korespondencji opisał także osoby pełniące funkcje kapo, które nie wyrządzały tak okrutnych krzywd jak inni.

Kapo wykonujący karę na więźniu

***
Ludwig Schlammer był recydywistą, przed wybuchem wojny został skazany przez niemiecki wymiar sprawiedliwości na wieloletnią karę więzienia. Był on jednym z najbardziej okrutnych kapo w obozie, odpowiedzialny za śmierć wielu osób. Gusen opuścił w 1943 roku, został przeniesiony do innego obozu. Tak właściwie to ślad po nim zaginął. W liście Cartera ktoś dopisał długopisem - "powinien zostać znaleziony".
***
Niejaki Walter Junge był kapo od budownictwa i murarstwa. Tak zwani "chronieni ludzie" pracowali w jego komando. Również jak poprzednik był niezwykle okrutny w traktowaniu ludzi, a także odpowiedzialny za śmierć dziesiątek osób. Na początku 1945 roku przed końcem wojny został przymusowo zaciągnięty do Volkssturmu. Jego oddział został zdemobilizowany i zdążył on opuścić obóz przed dotarciem wojsk amerykańskich. Carter zaznaczył w swojej korespondencji, iż należy go odnaleźć.
***
Nieznany z imienia Matucha, kapo nadzorujący budowę obozu w 1940 roku był nie lepszy od wspomniany powyżej. Brutalny i niezwykle psychopatyczny osobnik, odpowiedzialny także za śmierć wielu więźniów. W 1941 roku przeszedł do obozu w Mauthausen. Zmarł w 1943 roku w dosyć okrutny sposób, zanim został zabity esesmani napuścili na niego psy. Prawdopodobnie został on zabity na zlecenie, z uwagi na fakt, iż był zbyt brutalny co niezbyt podobało się władzom obozu. Kierownik obozu w Mauthausen esesman Bachmeyer, również odpowiedzialny za śmierć wielu osób, osobiście umierającego od ran Matuchę wykończył.
***
Również nieznany z imienia Niemiec Wolf, był kapo przez kilka miesięcy, a następnie przez dłuższy czas był szefem jednego z bloków więziennych. Zasłynął z niezwykłej brutalności, został wybrany na nadzorowania nowego bloku więziennego w obozie Gusen II. Został zabity przez więźniów jak tylko wkroczyły wyzwalające obóz wojska amerykańskie.
***
Morren (lub Morrent), również był odpowiedzialny za śmierć wielu osób. W 1943 roku wysłano go do innego obozu, prawdopodobnie do Wiednia, mogły to być również Neustadt lub Neudorf. Z informacji uzyskanej od świadka, Polaka niejakiego Józef W. (pełne nazwisko nie zostało ujawnione w korespondencji) wynika, że podczas ucieczki z obozu Morren został schwytany przez esesmanów i rozstrzelany.
***
Byli również kapo tacy jak Niemiec Gercken, który był szef bloku więziennego oraz tak zwanym lager kontrolle, na początku dosyć szorstki w stosunku do więźniów, jednak pomagał uwięzionym. Wiele osób potwierdziło fakt, iż nie zamierzał uciec przed wojskami amerykańskimi, jak i też więźniowie oszczędzili podczas samosądów. Gercken opuścił obóz podczas nadzoru wojsk amerykańskich. Prawdopodobnie przed wybuchem wojny spędził około dwadzieścia lat w niemieckim więzieniu.
***
Karl Horcika (lub Horcićka) obozowy Kapo – od sprzątających oraz cieśli. Odpowiedzialny za śmierć wielu osób. Był przesadnie okrutny. Opuścił obóz z oddziałem Volkssturmu, trzy tygodnie przed nadejściem wojsk amerykańskich. Carter w tym przypadku zaznaczył, iż niezwykle ważne było schwytanie jego i osądzenie.
Jak udało mi się ustalić Karl Horcicka, został schwytany przez Aliantów i osądzony 10 października 1947 roku w jednym z procesów załogi Mauthausen-Gusen przed Amerykańskim Trybunałem w Dachau, za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości popełnione w czasie II wojny światowej na obywatelach narodów alianckich (Stany Zjednoczone przeciwko Karl Horcicka i inni, zbrodnie popełnione w okresie od 1 stycznia 1942 do 5 maja 1945 roku).
***
Kolejny przypadek to Johann van Lösen, przez długi czas był obozowym kapo, prawdopodobnie był odpowiedzialny za śmierć kilkuset więźniów, więcej niż wyżej wymienieni Kapo razem. Specjalnością jego było mordowanie więźniów, poprzez topienie swoich ofiar nawet w wiadrze wody. Dzięki swojej brutalności został wybrany na lidera nowego obozu Gusen II. Na jednym z forów internetowych udało mi się ustalić, iż w nocy z 21 na 22 kwietnia 1945 roku w Gusen II van Lösen wraz z więźniami Zygmuntem Zapartem i Feliksem Jakubowskim zamordowali łomem i siekierą około 600 chorych i słabych więźniów. Uciekł on dzień przed przybyciem wojsk amerykańskich. Carter i w jego przypadku wskazał, iż niezwykle istotne byłoby schwytanie tego człowieka.
***
Wugenig Richard – przez okres około 5 lat był na stanowisku Ober Kapo kamieniołomów w Gusen. Stanowisko to otrzymał dzięki swojej bezwzględności i okrucieństwu w stosunku do więźniów. Był on odpowiedzialny za śmierć wielu ludzi. Krótko przed przybyciem aliantów uciekł z obozu, został jednak schwytany i zabity przez więźniów tego obozu.
***
Kolejny zbrodniarz Lipinski był kapo przy kamieniołomach, następnie Ober Kapo przy budowie linii kolejowej z Gusen do St. Georgen. Również bezwzględny, jak wyżej wymieniani, odpowiedzialny za śmierć wielu więźniów. W 1943 roku przeniesiony do innego obozu. Nie wiadomo jakie były jego dalsze losy.
***
Następny kapo wymiony przez Cartera - niejaki Kern, był szefem stolarni, w której budowane były cele więzienne. Dla świadka Józefa W. Kern nie był źródłem do narzekań. Carter również potwierdza ten fakt, nadmienia, że był on bardzo porządnym Niemcem i nie uciekał się do złego traktowania więźniów.
***
Hermann Amelung, jeden z najgorszych osobników.Carter nie chcąc pewnie się powtarzać zaznaczył jedynie, iż zabił on wielu ludzi. Podczas oswobodzenia obozu, został stracony przez więźniów, również okrutnie jak on ich traktował.
***

Kamieniołomy w Gusen

Niemiec Bruno Weidemann o pseudonimie Meta, przez krótki czas był kapo w krematorium. Był niezwykle okrutnym człowiekiem, przyczynił się do śmierci wielu więźniów. Przez władze obozu został on specjalnie wyselekcjonowany do pracy w drugim obozie – Gusen II, w krótkim czasie zginęło tam sporo ludzi. Cechą charakterystyczną owego Mety było to, że był wytatuowany od stóp do głów. Widziano go jeszcze w czasie wyzwolenia obozu, od tamtej chwili jednak zniknął. Nie wiadomo czy udało mu się uciec czy też został on stracony przez więźniów.
***
Emil Sommer, przez wiele lat kapo w obozowym szpitalu. Uczynił wiele dobrego w obozowym szpitalu, pomagając więźniom, kiedy tylko było to możliwe. Jest pewne, że nikt nic nie miał w stosunku do niego do zarzucenia. Co ciekawe Carter skomentował, że dobrze z nim się znał i szanował, jednak nie pałali sympatią do siebie, ponieważ Sommer był Brytyjczykiem, który popierał idee socjalizmu... a sam Carter nie.
***
Heinrich Roth przez krótki czas był szpitalnym kapo, znany był z zabijania więźniów poprzez wstrzykiwanie trucizny w żyły więźniów. Zmarł w 1941 roku, nie podano przyczyny śmierci, prawdopodobnie mógł umrzeć od zastrzyku w ramach zemsty, jednak nikt nie potwierdził tego.
***
Helmut Becker pochodził z Hamburga trafił do Gusen z Mauthausen, głównego obozu. Przez krótki czas, w 1941 roku, był kierownikiem obozu. Bardzo okrutny, odpowiedzialny za śmierć wielu więźniów. Został skazany na śmierć za kradzież złota oraz innych wartościowych przedmiotów. Został on zlikwidowany przez SS w 1943 roku.
***
Karl Rohrbachener (Rohrbacher), w 1941 roku został wysłany z Mauthausen do Gusen, po śmierci poprzednika Beckera, pełnił przez krótki okres obowiązki kierownika obozu. Nikt w tym czasie nie narzekał bądź cierpiał z jego powodu, traktował on ludzi dosyć dobrze. Przyczynił się do zmniejszenia kar, jakie dotykały więźniów każdego dnia. W maju 1945 roku był jeszcze w Mauthausen, co wynikało z uzyskanych informacji, reprezentował więźniów wspierających nowe ówczesne austriackie władze.
***
Carter na zakończenie swojej korespondencji zaznaczył, iż materiał został zebrany dzięki Panu Józefowi W., więźniowi polskiej narodowości, który był aresztowany 11 kwietnia 1940 roku i wysłany do obozu Sachsen-Hausen (od 3 maja 1940 do 4 czerwca 1940), a następnie zesłany do Gusen. Numer obozowy 49630.

Schwytani kapo po wyzwoleniu obozu w Gusen przez amerykańską armię

***

Nie chcę jeszcze puentować tego tematu ponieważ będę nie raz wracał do historii Gusen i Mauthausen, ale warto spojrzeć na ten temat również z socjologicznego punktu widzenia i przeanalizować sposób funkcjonowania obozów koncentracyjnych wewnątrz, tj. stosunki (nazwijmy je jeszcze) społeczne. Jak układała się hierarchia wewnątrz obozu dobrze opisuje jedna z książek Stanisława Grzesiuka Pięć lat kacetu.

***
Tak dla zadumy i refleksji to zachęcam do posłuchania Pink Floyd i jakże pięknego utworu High Hopes.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz